Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Zobacz galerię gallery

Najnowszy ranking ukazuje zamożność polskich miast. Widać też tutaj faktyczną pozycję Rzeszowa – czy jest ona zadowalająca?

W ogólnopolskim tygodniku samorządowym „Wspólnota” pojawił się właśnie artykuł o najzamożniejszych polskich samorządach w 2017 r. Jest to bardzo interesujący materiał pokazujący „bogacenie się” naszych województw, powiatów, miast i gmin. Autorzy zestawienia jak zwykle brali pod uwagę dochody własne i otrzymywane subwencje. Następnie kwoty te  zostały podzielone przez liczbę mieszkańców i powstał wskaźnik ekonomiczny per capita. W ten sposób w poszczególnych kategoriach utworzono rankingi, których zmiany można prześledzić na przestrzeni ostatnich 17 lat. Jawi się wtedy dosyć interesująca lektura. Warto zwłaszcza przyjrzeć się kategorii miast wojewódzkich i pozycji Rzeszowa. To daje do myślenia.

Kilka faktów

Stolica województwa podkarpackiego wśród 18 głównych polskich miast zajmuje 9. miejsce, analogicznie jak rok wcześniej. W ogóle ostatnie dwie kadencje – czyli okres 8 lat – to  czas względnej stabilizacji pod kątem zamożności, to systematycznie zajmowana 9. lub 10. pozycja w tym zestawieniu. Ale te utrzymujące się w środku stawki wyniki rodzą pytanie o brak zdecydowanej poprawy lokalizacji zamożności Rzeszowa na tle innych miast. Tym bardziej, że wcześniej gród nad Wisłokiem plasował się wielokrotnie znacznie wyżej – zdarzało się miastu zajmować nawet miejsce 5. oraz 6. A wielu mieszkańców może nie pamiętać już, iż w roku 2001 Rzeszów wśród najzamożniejszych miast wojewódzkich zajmował rekordowo wysokie 4. miejsce w Polsce!

Co może być receptą na przełamanie obecnego impasu i poprawienie pozycji w tym rankingu? Niejako odpowiedzi można znaleźć w słowach gospodarzy tych miast, które obecnie plasują się w czołówce. Pytani o źródła swoich sukcesów wymieniają m.in. dbałość o bazę podatkową i liczne przywileje dla osób rozliczających się z podatków w faktycznym miejscu zamieszkania. Mówią o skutecznym przyciąganiu nowych inwestorów i wspieraniu lokalnych przedsiębiorców. Zwracają uwagę na rozsądne gospodarowanie zasobami i skuteczne sięganie po środki europejskie. Wymieniają liczne sposoby wspierania rodzin z dziećmi, np. bon żłobkowy w formie świadczenia pieniężnego w wysokości 400 zł miesięcznie dla rodzin, których dzieci uczęszczają do żłobka lub oczekują na miejsce w nim. Stosują dopłaty dla rodzin do miejsc w niepublicznych żłobkach w kwocie 650 zł na dziecko. Wdrażają w życie szereg innych rozwiązań ekonomiczno-fiskalnych wpływających realnie na poprawę zamożności swoich mieszkańców.

Kilka pytań

Władze miast liderujących w tym rankingu snują najbliższe plany: poprawa bazy sportowej (w tym nowy stadion piłkarski czy aquapark), nowe inwestycje w obszarze kultury, budowa Centrum Senioralnego, poszukiwanie korzystnych modeli finansowych w ramach na przykład partnerstwa publiczno-prywatnego, wprowadzanie porządku i ładu architektonicznego, pomysły na rozwiązania ekologiczne, itd. Wiedzą, że zamożność buduje się wielopłaszczyznowo i długofalowo.

 Czy zatem – patrząc logicznie – można również w Rzeszowie zastosować liczniej i odważniej nowe instrumenty polityki finansowej?

Czy da się poprawić pozycję naszego miasta w rankingu zamożności, w porównaniu do pozostałych stolic województw w Polsce?

Tagi: , ,

Galeria

Komentarze