Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Nowy rok rozpoczęty, a tu ciąg dalszy problemów totalnej opozycji. Platforma traci kolejnych kilkunastu członków, w tym burmistrza nadgranicznego miasta.

Wygląda na to, że mamy kontynuację odejść z partii, której notowania ostatnio nie zachwycają. Po parlamentarzystach – niedawni senatorowie PO wstąpili właśnie do Klubu PiS – i samorządowcach – już dawno radny PO z Rzeszowa odszedł z tej partii – tym razem większa grupa z Lubelszczyzny opuściła szeregi tego ugrupowania. A wśród nich działacze samorządowi, w tym tak istotna osoba, jak burmistrz Terespola. Bardzo ciekawie argumentował swoją decyzję polityczną.

Ważne powody

Przyczyny takiego kroku są bowiem wielorakie. To przede wszystkim brak zainteresowania partii potrzebami miasta. Taki motyw odejścia pokazuje przy okazji, jak Platforma traktowała samorząd miejski – burmistrz jedynie z doświadczenia trzech swoich kadencji dokonał podsumowania. Zauważył przy tym niedostateczne zainteresowanie sprawami regionu ze strony władz formacji, w tym „niespecjalne dostrzeganie problemów Polski Wschodniej”.

Innym istotnym argumentem był „zbyt duży skręt w lewo”, co widać chociażby w kontekście współpracy POSLD – a burmistrz powiedział, że miał i ma poglądy prawicowe. Dla niego takie zbyt mocne i wyraźne skręcenie w lewo jest nie do pogodzenia. Zwłaszcza, że są kolejne zapowiedzi zbliżenia Platformy do lewicy. Im bliżej wyborów, tym bardziej widać niezdecydowanie kierunku politycznego: lewica czy prawica?

Kilka pytań

Dziś trudno przewidzieć, jak wiele jeszcze przed wyborami samorządowymi będzie transferów politycznych i ilu jeszcze działaczy Platforma utraci. Tym bardziej, że niskie wyniki w sondażach także odgrywają tu niebagatelną rolę, a i polityka kadrowa tego ugrupowania również jest krytykowana.

Czy zatem – patrząc logicznie – mogą dziwić takie decyzje samorządowców, zwłaszcza w kontekście ostatnich dwuletnich działań Platformy?

Czy los polityczny Palikota i znane już z niedawnej historii sposoby zabiegania o lewicowy elektorat będą przestrogą, szczególnie przed tegorocznymi wyborami w polskich samorządach?

PS. Życie jednak jest bogate i przynosi ciągle niespodzianki. Już po napisaniu tego tekstu nastąpiły kolejne odejścia ważnych działaczy z Platformy. Między innymi wystąpił z ugrupowania długoletni samorządowiec z Nowej Huty, przez co w Radzie Miasta Krakowa partia PO straciła większość (do tej pory właśnie 1 głos radnego decydował o samodzielnym rządzeniu).

Tagi: , ,

Komentarze