Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Tym razem i budynek, i miejsce oraz droga do niego prowadząca są ciekawe. Opolska biblioteka robi wrażenie z kilku powodów.

 Skończyłem w lipcu opisywać 7 nowych obiektów – z obszaru kultury, sportu, rekreacji i nauki. Zostały wybudowane w polskich miastach w ostatnim czasie. Podczas wakacyjnych wędrówek warto tam zajrzeć. Można miło i ciekawie spędzić czas, a jednocześnie przywieźć inspirację do Rzeszowa. W sierpniu zamierzam opisać kolejne 7 przykładów instytucji w Polsce, które bądź zostały wybudowane w danym miejscu z ważnych historycznie powodów, bądź powstały z rozbudowy czy przebudowy już istniejących obiektów. Może to również będzie jakąś wskazówką dla władz naszego miasta.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Dobrane sąsiedztwo

 Opole to nie tylko sławny festiwal polskiej piosenki, choć rzeczywiście te skojarzenia tu dominują. Do tego stopnia, że zmierzając w stronę nowego gmachu biblioteki mijałem liczne dowody nawiązujące do muzyki. Spotkania z Czesławem Niemenem, Markiem Grechutą czy Agnieszką Osiecką – zaklętymi w bezruchu – dobitnie były tego świadectwem. A i nowa siedziba biblioteki znajduje się w miejscu historycznie znaczącym: w granicach starego średniowiecznego miasta, przy jego południowo-zachodnim narożu, utworzonym z murów obronnych przylegających po stronie zachodniej do odnogi Odry. Historyczny kontekst miejsca i znakomite bliskie sąsiedztwo prominentnych placówek kultury: Filharmonii Opolskiej, Młodzieżowego Domu Kultury, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, Instytutu Śląskiego z Biblioteką Uniwersytecką, Muzeum Jeńców Wojennych i Państwowego Archiwum, a także wiekowego klasztoru OO. Franciszkanów – dodają nobilitacji.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Kilka pytań

Sam budynek będący przykładem współczesnego wykorzystania XIX-wiecznej eklektycznej kamienicy w miejscu znaczącym historycznie jest jednocześnie dowodem architektury solidnej, opartej na umiarze, bez nachalnych fajerwerków. Całość zadania kosztowała prawie 15 mln zł, a budynek od razu zdobył wiele nagród: I miejsce w kategorii Rewitalizacja w konkursie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, II miejsce w plebiscycie Bryła Roku, wyróżnienie w konkursie Mister Architektury. Co ciekawe, sam budynek biblioteki  składa się z dwóch zewnętrzne i stylistyczne różnych modułów: starszy, pochłaniający istniejącą XIX-wieczną kamienicę i wykorzystujący jej neoklasycystyczną  fasadę oraz  nowy moduł o prostej formie, kaskadowo wtapiający się w otoczenie. No i te ściany niejako „popisane” gazetowym graffiti – ulubionymi tekstami Edwarda Stachury z czasów studenckich.

Czy da się – patrząc logicznie – rozpocząć w Rzeszowie dyskusję nad przyszłością miejskiej biblioteki? Czy nie czas pomyśleć o rozbudowie lub wybudowaniu od podstaw nowej siedziby, zwłaszcza przy takich możliwościach sięgania po środki zewnętrzne?

Czy rzeszowianie doczekają się również w tym obszarze nowej inwestycji?

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Tagi: , ,

Komentarze