Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Marszałek Józef Piłsudski – a dokładniej mówiąc to jego pomnik – w ostatnich dniach mocno dzieli rzeszowskich polityków.

Dzisiejsza sesja Rady Miasta Rzeszowa tak naprawdę nie przyniosła finału kilkutygodniowych sporów. Warto zatem wyjaśnić, o co poszło i skąd te emocje. Otóż rok temu Rada Miasta Rzeszowa podjęła – bez głosów przeciwnych – uchwałę o przystąpieniu stolicy województwa do budowy pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego. Pomnik miał stanąć na Placu Wolności i być odsłonięty w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Czasu zatem było jeszcze 16 miesięcy, przystąpiono więc do działania: podpisano stosowne umowy, zabezpieczono środki finansowe, wykonano rzeźbę, wydatkowano pierwsze fundusze, itd. Po uzgodnieniach z konserwatorem zabytków zmieniono nieco lokalizację pomnika, co niedawno mieli zatwierdzić radni. I wtedy wybuchła bomba.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Wycofać się

Część radnych próbowała nagle odstąpić od tej inicjatywy. Wtedy im się nie udało uchylić uchwałę, jedynie nie zatwierdzono nowej lokalizacji. Ale nadal miasto miało wpisane w budżecie zadanie budowy pomnika, który już 11 listopada miał być odsłaniany. Niestety radni ci – z lewicy, PO i Nowoczesnej – nie ustawali w swoich staraniach i przygotowali własny projekt uchwały o odstąpieniu miasta od budowy pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego. Dzisiaj ten temat był dyskutowany, przy licznych gościach: Piłsudczykach i Strzelcach. Projekt uchwały odesłano do komisji. A to oznacza, że coraz mniejsza jest szansa na odsłonięcie tego pomnika w Dniu Niepodległości. Zanosi się na skandal i kompromitację.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Kilka pytań

Takie wprowadzanie rozgrywek politycznych przy okazji tematyki dotyczącej odzyskania przez Polskę niepodległości bulwersuje wiele środowisk patriotycznych, a także zwykłych mieszkańców. Dla znacznej części społeczeństwa nie jest zrozumiała ta intryga: w całej Polsce miasta z dumą szykują się do obchodów Święta Niepodległości, a w Rzeszowie trwają spory, czy pomnik w ogóle budować. Przy zatwierdzeniu rok temu decyzji, aby budować!

Czy zatem – patrząc logicznie – jest jeszcze możliwe terminowe postawienie tego pomnika, aby uniknąć wstydu?

Czy jest poważne i odpowiedzialne wprowadzanie takich rozgrywek politycznych przy temacie niepodległości kraju, symbolu niepodległego państwa?

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Tagi: , ,

Komentarze