Zdjęcie: Maciej Rałowski / ralowski.pl

Zobacz galerię gallery

Partia rządząca, przy okazji zmiany ustawy o wyborach, chce oganiczyć prawa wyborcze wielu Polkom i Polakom. Dla mnie, osoby z orzeczeniem to niedopuszczalne! Odbieranie osobom niepełnosprawnym prawa do głosowania korespondencyjnego w wyborach samorządowych narusza konstytucyjne zasady powszechności wyborów i równego udziału w życiu politycznym wszystkich obywateli. Należy z całą stanowczością się temu pomysłowi sprzeciwiać.

Likwidując glosowanie listowne, PiS uderza w najbardziej poszkodowanych obywateli — osoby z niepełnosprawnościami. Głos tych osób jest jasny i stanowczy. Organizacje działające na ich rzecz mówią, że w ten sposób PiS odsuwa osoby ciężko chore od życia publicznego i odbiera im możliwość wzięcia udziału w wyborach. Dla mnie to niezrozumiałe, że rząd uważający się za reprezentanta ludu, ogranicza ludowi możliwość decydowania za losy swojej gminy i państwa.

Uważam, że z tego pomysłu Prawo i Sprawiedliwość musi zrezygnować, wycofać się. To skrajnie nieprzyzwoite i haniebne, żeby uderzać w ludzi, którzy w Polsce i tak mają pod górkę. Wprowadzenie rozwiązania w postaci wyznaczenia pełnomocnika, będzie prowadzić do ogromnych nadużyć. Skąd mamy pewność, ze osoba wyznaczona do oddania za nas głosu, odda ten głos zgodnie z naszą wolą? To właśnie udział w wyborach poprzez pełnomocnika jest polem do nadużyć i fałszerstw, a nie głosowanie korespondencyjne.

Głosowanie korespondencyjne wprowadzone w 2011 roku. Miało zwiększyć udział w wyborach osób, które nie są w stanie samodzielnie się poruszać lub przebywają za granicą. Głosowanie listowne to możliwość udziału w wyborach bez konieczności osobistego stawienia się w komisji wyborczej. To znaczne ułatwienie udziału w wyborach dla bardzo wielu ludzi.

Gdybym nie mógł chodzić, samodzielnie się poruszać, chętnie skorzystałbym z tej możliwości. Mimo ograniczeń, mógłbym brać udział w wyborach. Decydowałbym o losach gminy i kraju. Póki co widać, że aby być pełnoprawnym obywatelem, muszę być sprawny. Inaczej PiS odbierze mi możliwość bezpośredniego, samodzielnego głosowania. Czy będzie to 10, 30 czy 200 tysięcy głosów, możliwość musi pozostać. Według mnie świadomość na temat głosowania listownego jest w Polsce bardzo niska. Mało osób o tym wie.

Czy partia rządząca chce tę słabość wykorzystać? Należy ten sposób głosowania promować i propagować, tak, aby więcej ludzi z tej możliwości korzystało.

Tagi: , , ,

Galeria

Komentarze