Burza po filmie

Patrząc logicznie
Waldemar Szumny

                    

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Nie cichnie burza w Parlamencie Europejskim i polskiej polityce po filmie dokumentalnym we francusko-niemieckiej telewizji ARTE.

W materiale telewizji ARTE o sytuacji społeczno-politycznej w Polsce narratorka reportażu zawarła słowa, że „protestujących aresztuje się, składa doniesienia do prokuratury, choć demonstracje są legalne”. A europosłanka z PO stwierdziła: „O demokrację w Polsce walczyliśmy od dekad, a oni (PiS) chcą to wszystko zniszczyć. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura (…) Jestem przekonana, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej”. Na te słowa ostro zareagował europoseł z PiS Ryszard Czarnecki: „Myślę, że jest czas najwyższy, by pani von Thun und Hohenstein przeprosiła Polskę i przeprosiła Polaków za to, że donosiła do obcych na nasz kraj” – powiedział dziś w TVP Info. I dodał: „To jest hańbiące, skandaliczne, niedopuszczalne”.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Trzy przekłamania

Analiza słów eurosłanki z PO prowadzi do kilku wniosków. Po pierwsze, padają nieprawdziwe słowa, że PiS chce wszystko zniszczyć. Akurat rząd PiS nie niszczy, a buduje: silne państwo i silną gospodarkę oraz dobrobyt Polaków. Aktualne poparcie dla tej partii wskazuje, że program i działania PiS są popierane i oczekiwane przez społeczeństwo, więc o niszczeniu nie ma w ogóle mowy. Jest budowanie: wsparcie rodzin, seniorów, gospodarki, rozwoju, itd.

Po drugie, słowa o dyktaturze też są nieprawdziwe. Polska jest państwem demokratycznym, funkcjonują wszystkie demokratyczne instytucje (Sejm, Senat, Trybunał, sądy itp.). Są wolne wybory i wolne media, a straszenie dyktaturą raczej świadczy o zupełnej nieznajomości naszego ustroju lub celowym wprowadzaniu w błąd zagranicznej opinii publicznej.

I po trzecie, słowa o wyprowadzaniu przez PiS kraju z Unii Europejskiej również nie są prawdziwe. Bowiem nigdy i nigdzie ugrupowanie rządzące nie mówiło o tym. Nie ma takich planów ani przygotowanych dokumentów – wręcz odwrotnie, partia ta nie raz wypowiadała się o dalszej obecności Polski w strukturach UE.

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Kilka pytań

Przy okazji europoseł Ryszard Czarnecki mówiąc o swojej europejskiej koleżance „kłamała na temat Polski, kłamała w obcych mediach” przypomniał, że to ta europosłanka „zagłosowała w PE za rezolucją, w której była mowa o sankcjach dla Polski, dla kraju, dla narodu”.

Czy zatem – patrząc logicznie – da się zrozumieć prawdziwy cel przeinaczania na forum europejskim rzeczywistej sytuacji w naszym kraju? Czy zasiadając w PE można aż tak nie znać faktycznego stanu polskiej polityki i mylić się tak bardzo?

Czy może takie wypowiedzi są jednak celowe i mają służyć czemuś konkretnemu?

Zdjęcie: Waldemar Szumny / Archiwum

Tagi: , ,

Komentarze