Kuba Karyś

Kuba Karyś

KOD - Przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpackiego.
Przewodniczący Rady Regionów KOD.

OBOK

Mam 47 lat. Żonę, dwóch synów i Frankę – piękną Goldenkę. Studiowałem germanistykę i filozofię na UJ, jednak bez magisterki na żadnym z tych kierunków, bowiem życie i praca pasjonowały mnie bardziej niż fenomenologia Husserla i dzieje Buddenbroków Manna. Pół życia przepracowałem w telewizji ucząc się jej w programie „Nie do wiary”, a potem doktoryzując się będąc producentem „Kuchennych rewolucji” i stawiając w Polsce format „Top Chef”. W międzyczasie udało mi się zrobić kilka filmów pokazywanych na całym świecie i nagradzanych na międzynarodowych festiwalach. Od lat prowadzę bloga OBOK, ale teraz zajmuję się tylko Komitetem Obrony Demokracji jako Przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpackiego oraz Przewodniczący Rady Regionów  KOD. Należę do Towarzystwa Dziennikarskiego.

Najnowsze wpisy

Szacunek

To było piękne spotkanie, nie tylko dlatego, że odbyło się w przepięknym Sanoku, o którym tak długo jeszcze potem rozmawialiśmy. Ono było piękne, bo było prawdziwe i szczere — czasem do bólu. Bo prawda jest najważniejsza, to właśnie prawda daje takim chwilom ogromną moc. Prawda, która jest największym orężem bohatera tego wydarzenia — księdza Wojciecha Lemańskiego i której duch […]

Żeby się nie powtórzyło…

Robert Biedroń napisał na twitterze: „Przed sądami płonęły już znicze, teraz płoną ludzie” — i media piszą, że internauci się oburzyli. I nagle przestało być ważne, że to odpowiedź na skandaliczny wpis Joachima Brudzińskiego: „Tak właśnie kończy się wykorzystywanie tragedii śmierci Pana Piotra S. przez totalnych i ich medialnych pomagierów”. Czyżbyśmy tak bardzo przywykli do narracji “partii panów”, […]

szary człowiek

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie” Wszystko jest przemyślane i przygotowane. Masz listy, jakąś starą kolumnę nagłaśniającą, pewnie gdzieś po drodze kupujesz butelkę rozpuszczalnika. Wsiadasz do pociągu i mijasz smutne załzawione pola, ponure puste dworce, koraliki aut przy opuszczonych kolejowych rogatkach – ostatni raz. Taki zwyczajny październikowy czwartek. Rudzieją drzewa w parkach, ludzie […]

to już cztery lata…

-Dzień dobry Panie Premierze, mogę panu zająć chwilkę…. -Może Pan, ale czy warto? Krótko rozmawialiśmy. Krótko wyjaśnił mi Pan dlaczego nie chce brać udziału w moim szaleństwie. Krótko wyjaśnił mi Pan dlaczego ja też nie powinienem. Miał Pan wielki talent do wyczuwania niebezpieczeństw i wiedział Pan, że z tamtego pokoju były same złe wyjścia. Tak naprawdę dopiero teraz zrozumiałem, dlaczego […]

Tomasz Piątek w Rzeszowie

To było wspaniałe, choć najbardziej przygnębiające spotkanie w historii podkarpackiego Komitetu Obrony Demokracji. Wkroczyliśmy wszyscy do smutnego i przerażającego świata tajnych służb, obcych agentów, mafii i rosyjskich i amerykańskich powiązań. Spotkaliśmy się miażdżącą logiką intencji tych powiązań. Usłyszeliśmy rzeczy znane dotąd tylko z political fiction hollywoodzkich produkcji filmowych. A głównym bohaterem i osią dramatu jest obecnie urzędujący minister obrony narodowej. Tomek Piątek […]

miasteczko

I było tam coś jeszcze, coś niewidzialnego, jakiś władczy duch zagłady tkwiący wewnątrz. Joseph Conrad, „Lord Jim” Zalany południowym słońcem rynek małego miasteczka. Upał aż drapie w gardle. Końca dobiegają ciągnące się od wczoraj wzdłuż i wszerz, długie nocne Polaków rozmowy. Płyną leniwie słowa barwne kolorowych opowieści i snuje się wzrok po zakurzonych kamieniach średniowiecznego bruku. Tu bury […]

Inność

W piękny, słoneczny, zimowy dzień obserwowałem tłum, który zbierał się na niewielkim placu przy ruchliwej ulicy sporego polskiego miasta. Uśmiechnięci ludzie z flagami i transparentami, którzy chcieli wyrazić swoje obawy i troski, gromadzili się powoli, wymieniając pozdrowienia, uściski dłoni i serdeczności. Co jakiś czas, któryś z przejeżdżających tuż obok samochodów zwalniał, a jego kierowca rycząc klaksonem wymachiwał pięścią w kierunku zgromadzonych. Jeden […]

krajobraz po…

To był niezwykły czas przebudzenia. Te dni zmieniły w Polsce wszystko, choć jeszcze sobie chyba nie zdajemy z tego sprawy. Po pierwsze przekonaliśmy się, że nasz wysiłek nie idzie na marne. Że jesteśmy w stanie niezgodą, uporem i niezwykłą solidarnością zmienić choć trochę tę potworną rzeczywistość, z którą mierzymy się od półtora roku. Po drugie poznaliśmy lepiej wszystkie mechanizmy, które […]

pamiętajcie o Alamo

W środę w nocy Michał Szczerba przeskakuje płot pod sejmem i wychodzi do ludzi. To tuż po awanturze na komisji i przepychankach z Suskim. Drżą mu ręce. Spotykają go gniewne okrzyki kilkunastu osób, że „nie leży na asfalcie”, że „nie przykuł się do trybuny sejmowej”, że „kłamie:. Wychodzę zza kodowych barierek pod sceną. Podchodzę do ludzi. Myślę o zapomnianym słowie […]

Bikont

Wszyscy piszą o Piotrze i wspominają tę magię, która go zawsze otaczała. Tak jak na tym zdjęciu przez Mirkę wrzuconym — zupełnie niezwykłym i pięknym, które istotą Piotrka jakoś tam jest. I chodzę wciąż nie wierząc i ciągle gdzieś się nadziewam na jakieś coś, co Piotrowi bym opowiedział chętnie, a nie mogę. Wczoraj na przykład wpadam w takiej dużej popularnej hurtowni w której […]

12